Whoa, zostaliśmy nominowani!

Bardzo dziękujemy Oli i Michałowi (i Luśce) z bloga makulscy.com za nominację do Liebster Blog Award. Cała idea bardzo nam się podoba i przekazujemy dalej. A o co chodzi? O to, żeby lepiej poznać mniej znane blogi i blogerów. Należy odpowiedzieć na pytania, wymyślić swoje i nominować kolejne blogi, które się czyta i chce się lepiej poznać ich autorów. No to lecimy.

1. Pierwszy wyjazd bez rodziców – dokąd był?

Przemek: Kolonie po 1 lub 2 klasie podstawówki – z dzisiejszej perspektywy to mezozoik. Sól koło Żywca (Beskid Żywiecki). Wakacje o tyle przełomowe, że nie tylko pierwsze bez rodziców, ale również na drugim końcu Polski (trasa Suwałki – Sól była dłuuuga).

Magda: Kolonie po 3. klasie podstawówki. W miejscowości Sosnówka, niedaleko Karpacza. Całkiem daleko, biorąc pod uwagę, że pochodzę z centralnej Polski.

2. Pokażecie nam Wasze ulubione zdjęcie!

Tu oczywiście włączyła się nam rozkmina: ale nasze ulubione ever? a musimy na nim być? ale zrobione przez nas? W końcu zdecydowaliśmy.

Robert Doisneau “Le Baiser de l’hôtel de ville” (1950), France

Robert Doisneau “Le Baiser de l’hôtel de ville” (1950), France

M: To zdjęcie przywieźliśmy kilka lat temu z Paryża i dopiero niedawno w końcu doczekało się swojej ekspozycji w salonie. Czasem zastanawiam się, czy głównym bohaterem jest ten pocałunek, czy jednak ten gość w berecie z tyłu. On jakoś podejrzanie wygląda.

P: Zdjęcie podoba mi się z kilku powodów. Po pierwsze Paryż – miasto, które wywarło na mnie bardzo duże wrażenie. Ale to tylko tło, w dodatku nic (oprócz wymienionego już charakterystycznego beretu) nie sugeruje, że to zdjęcie było zrobione w Paryżu. Po drugie – tematyka. Sam na razie preferuję fotografię krajobrazową, architekturę. Statycznie, z czasem na przemyślenie kadru i „wyobrażenie” go sobie w finalnej postaci. Tu – magia chwili, spora grupa ludzi (w tym dwoje w centrum uwagi) i kilkusekundowa szansa na zrobienie zdjęcia. Wyzwanie 😉

3. Winko czy piwko?

P: Dobre wino zawsze. Jednak już od prawie roku to piwo jest zdecydowanie na pierwszym miejscu. Staram się wybierać lepsze gatunki, cenię różnorodność i niekonwencjonalne podejście do smaku i aromatu. Nowe hobby wciągnęło mnie na tyle, że sam zacząłem warzyć swoje piwo w domu. Zresztą – co tu dużo pisać, zapraszam na Prosto z Pokala.

M: Raczej winko, ale jestem słabym koneserem, bo nie lubię win wytrawnych w-o-gó-le. Pół-wytrawne czasem przejdą, ale najlepsze i tak jest martini. Odkąd Przemek wkręcił się w tematy piwowarskie, to smacznym piwem również nie pogardzę.

4. Jesienne popołudnie – długi spacer czy długi film?

P: Spacer. Z aparatem. No i Żoną oczywiście 😉

M: Póki jasno – długi spacer (chodzić, chodzić, chodzić). A potem długi film. Albo dwa.

5. Pierwszy zwierzak?

Ustaliliśmy, że w tym miejscu napiszemy o naszym pierwszym wspólnym zwierzaku. A w sumie o dwóch. Zatem poznajcie Wektora i Piksela. Nasze szczury.

Wektor i Piksel "w młodości"

Wektor i Piksel „w młodości”

Wektora niestety od roku nie ma już z nami, ale Piksel daje radę – właśnie stuknęły mu trzy lata, co w szczurzym świecie oznacza daleko posuniętą emeryturę. To mega-inteligentne i przesłodkie zwierzaki, chociaż potrafią nieźle napsocić 😉

6. Wakacje – solo, w duecie, czy w grupie?

P: Duet zgarnia całą pulę. Z Magdą rozumiemy się doskonale, wiemy mniej więcej co nam się spodoba i możemy dynamicznie dostosowywać trasę i listę atrakcji po drodze. W grupie też jest fajnie, ale więcej czasu spędza się na dogrywaniu szczegółów. Już choćby wybór restauracji takiej, żeby wszystkim pasowała czasem bywa trudniejsze niż przepchnięcie ustawy budżetowej 😉 A jeżeli chodzi o podróżowanie samotnie – byłem tak w San Francisco. Mam wtedy o jedną lub dwie ręce za mało – aparat + GoPro + mapa + przewodnik.

M: Zdecydowanie w duecie! Solo jest OK, ale nie dość, że muszę wtedy zachwycać się w samotności tym, co widzę, to jeszcze potem muszę wszystko opowiadać Przemkowi. W grupie też jest OK, ale tam duuuużo trudniej o kompromis. Duet wygrywa.


OK, a teraz my nominujemy, ha! Rzucamy wyzwanie następującym blogom:

Travel Detox

Weekendowi Podróżnicy

Poszli-Pojechali

Rusz w Podróż

Nie pytajcie, jaki był klucz. Te mniej znane, te mniej ostatnio aktualizowane i te które lubimy, o 🙂

A to pytania dla Was:

  1. Wyprawa na miesiąc, czy cztery różne tygodniowe wyjazdy?
  2. Z wyjazdu foto, czy wideo? Czy jeszcze coś innego?
  3. Kochamy lokalne kuchnie. Do jakiego kraju jesteś gotowy/gotowa wrócić tylko po to, żeby zjeść coś, co jest jego specjalnością? Co to takiego?
  4. Z przewodnikiem, czy z intuicją?
  5. Jakie masz hobby niezwiązane z podróżowaniem?
  6. 5 książek do przeczytania na leżaku przy basenie

To czekamy na odpowiedzi!