Ten post będzie trochę inny niż pozostałe. Babski weekend. Dużo jedzenia. Dużo gadania. Mało zwiedzania. Relaks. Zapraszam na weekend w Sopocie!

Sopot to bardzo fajne miejsce na 2 – 3 dniowy wypad. Kryterium wyboru był dobry i niezbyt drogi dojazd/dolot z Warszawy, Londynu i Amsterdamu. Padło na Trójmiasto. Loty ze Stansted lub Luton, Eindhoven a ostatnio także z Modlina zdecydowanie dają radę.

Zatrzymałyśmy się w Sopocie, w 4-osobowym Apartamencie Sobieski, kilka kroków od Monte Cassino i molo.

booking

 

Z wyboru miejsca noclegu byłyśmy bardzo zadowolone. Czysto, blisko i w apartamencie było wszystko, co nam było potrzebne (oprócz koca na plażę, ale bez tego da się żyć). Dodatkowym plusem jest mała odległość od PKP Sopot oraz bezpośredni (!) autobus z lotniska w Gdańsku (122, jedzie 40-50 min., średnio raz na godzinę).

OK, ale miało być o jedzeniu. Gdzie w Sopocie zjeść śniadanie? W barze Bursztyn! Serwują pyszne, duże i niedrogie zestawy śniadaniowe. Pierwszego dnia trochę nam podpadli (komunikacja pomiędzy dwoma pracownikami nie została poprawnie zainicjowana i trochę im się pakiety po drodze pogubiły w trakcie, kiedy Ela zamawiała swoją jajecznicę…), ale dwa dni później byłyśmy tam znowu. Owsianka + pomarańcza blanszowana z miodem – pychota.

owsianka

fot. Ela Smolińska

Na obiad obowiązkowa rybka – barów przy plaży jest aż nadto do wyboru. Zanim ją podadzą można zagrać w Scrabble.

Albo popijać piwko z widokiem na morze.

A wieczorem na drinka, na przykład do Błękitnego Pudla.

fot. Ela Smolińska

Na Monte Cassino polecam jeszcze jedno miejsce: Sempre Pizza e Vino. Bardzo miło siedzi się przy włoskiej pizzy i karafce wina. W Sopocie mają także restaurację, czyli Ristorante Sempre serwującą kuchnię włoską, ale tam w w weekend trzeba było robić rezerwację, więc sobie darowałyśmy. Jeśli ktoś z Was tam będzie, to chętnie dowiem się, czy warto.

OK, to żeby nie było, że tylko jadłyśmy, to byłyśmy jeszcze w SPA! A co! Masaż + peeling całego ciała + wstęp do Aqua Parku w Aqua SPA Sopot to był zdecydowanie dobry pomysł na popołudnie. Pełen relaks, ale niestety baseny i SPA choć w jednym budynku, to obsługiwane są osobno. To znaczy, że wychodząc ze SPA trzeba wrócić do kasy, żeby zapłacić za wejście na basen. Można byłoby to sensowniej zorganizować.

Obowiązkowa jest oczywiście wizyta na molo.

Było słonecznie, chociaż niestety chłodno, ale plaża też być musiała!

Sopot

fot. Ela Smolińska

Sopot

fot. Ela Smolińska

Sopot

fot. Ela Smolińska

Sopot

fot. Ela Smolińska

Pobyt w Sopocie warto połączyć ze zwiedzaniem Gdańska, jeśli macie więcej czasu. Nam wystarczyło niestety jedynie na krótki spacer po Głównym Mieście. Następnym razem.

W tym poście wyjątkowo wykorzystałam zdjęcia swoje i gościnnie Eli Smolińskiej. Dzięki, Ela!