Jeszcze do niedawna byłam przekonana, że w Białym Domu urzęduje prezydent Stanów Zjednoczonych i zdecydowanie nie ma żadnej możliwości, żeby zwykły śmiertelnik, w dodatku zagraniczny turysta mógł tam kiedykolwiek wejść. Nie jest to wiedza zbyt powszechna, ale okazuje się, że da się to zrobić! I nie jest to aż tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. W tym tekście dzielę się z Wami wszystkimi informacjami niezbędnymi do tego, żeby i Wam udało się wejść do Białego Domu. Zapraszam!

Zacznijmy od tego, że aby zwiedzić Biały Dom nie można po prostu kupić biletu i przyjść.

Oficjalne informacje na stronie Białego Domu mówią, że obywatele amerykańscy, którzy chcieliby zwiedzić siedzibę prezydenta muszą to załatwiać przez jednego z członków Kongresu. Natomiast obcokrajowcy powinni skontaktować się ze swoją ambasadą w Waszyngtonie w celu zorganizowania takiej wizyty.

Natomiast na stronie Polskiej Ambasady w Waszyngtonie można dogrzebać się do ogłoszenia, że informacje na stronie Białego Domu są błędne i Ambasada nie ma możliwości organizacji takiego zwiedzania.

Czyli co? Dla polskiego turysty drzwi do Białego Domu są zamknięte?

Okazuje się, wcale nie są 🙂 Obcokrajowcy wizytę mogą zaaranżować dokładnie tak samo jak Amerykanie, czyli poprzez członka amerykańskiego Kongresu.

Biały Dom
Taki widok – tylko z okien Białego Domu!

Możecie wybrać dowolnego kongresmena lub kongresmenkę i poprosić go o zorganizowanie takiej wizyty. Najprościej jednak znaleźć takiego, który na swojej stronie internetowej ma już odpowiedni formularz, który wystarczy wypełnić. My nasze zwiedzanie załatwialiśmy przez kongresmenkę Eleanor Holmes Norton, która reprezentuje w Kongresie Dystrykt Kolumbii, czyli właśnie Waszyngton. Obecnie nie wypełnia się już formularza, ale należy wysłać maila na podany adres, wszystkie informacje na stronie tutaj. (aktualizacja 26.07.2022)

Ważne jest to, aby wysłać to zgłoszenie odpowiednio wcześnie: mniej więcej 3-4 miesiące przed planowaną wizytą, na pewno nie później niż 21 dni wcześniej.

W formularzu możecie podać maksymalnie 3 dat wizyty, które Wam pasują. Nie wybiera się godziny – tę wyznaczy Wam Biały Dom. Wycieczki odbywają się od wtorku do soboty od 8:00 do 12:30 (aktualizacja 26.07.2022)

Po wypełnieniu formularza (lub wysłaniu maila) zostaniecie mailowo poproszeni o podanie dodatkowych informacji dotyczących wszystkich osób, które będą brały udział w wycieczce. Macie na to 7 dni.

Potem trzeba czekać.

Biały Dom
Przed wejściem dostaniecie pamiątkowe mapki

Biały Dom potwierdzi (albo i nie) Waszą wizytę około 2 tygodni przed terminem i poda datę i dokładną godzinę. Może być też tak, że w wybrane przez Was dni wycieczka nie będzie możliwa ze względu na uroczystości lub oficjalne wizyty, które będą się odbywać w tym czasie.

My mieliśmy tylko jedną możliwą datę, która nam pasowała i była to sobota. Wyznaczono nam godzinę 7:30 rano! Na szczęście dzień wcześniej dopiero przylecieliśmy do Stanów, więc jetlag działał na naszą korzyść i udało nam się wstać bez problemu. Rysiowi też (a miał wtedy niecały rok)!

Wszystkie informacje dotyczące zwiedzania Białego Domu znajdziecie tutaj.

Jak przygotować się do wizyty w Białym Domu?

Akurat ta wycieczka wymaga trochę wcześniejszych przygotowań, a w zasadzie ogarnięcia logistyki.

Jest cała lista rzeczy, których nie można wnieść do Białego Domu. Poza tak oczywistymi jak broń, amunicja, noże itp. nie można wnosić:

  • kamer,
  • jedzenia ani picia (nawet butelki z wodą),
  • wózków dziecięcych,
  • plecaków, walizek, toreb ani torebek żadnego rodzaju,
  • produktów tytoniowych, aerozoli, artykułów do pielęgnacji ciała (np. do makijażu czy kremów)
  • ostro zakończonych przedmiotów (np. nieskładanych parasoli)
Biały Dom
Na wszelki wypadek przed wejściem przypominają, czego wnosić nie wolno

Można mieć smartfona lub mały cyfrowy aparat z obiektywem o długości maksymalnie 3 cali.

Można robić zdjęcia bez flasha.

Nie można robić livestreama, czyli Instastories odpada. Nie można także rozmawiać przez telefon, ani smsować, czy używać komunikatorów w telefonie (po angielsku użyto tu słowa „texting”).

W praktyce oznacza to, że możecie mieć portfel, paszport (dla obcokrajowców niezbędny do wejścia!), klucze i telefon. Koniec.

Wchodząc z małym dzieckiem nie możecie wejść z wózkiem, ale dziecko można nieść w miękkim nosidle. Nie wiem, czy można używać nosideł ze stelażem, wydaje mi się, że nie. Jeśli chcielibyście z takim wejść koniecznie dopytajcie przed wycieczką.

Biały Dom
Rysiek w nosidle przespał większość wizyty w Białym Domu

Wejście, transport i parking w okolicy Białego Domu

Wejście dla zwiedzających znajduje się od wschodniej strony budynku. Dokładnie przy 15th St NW i Alexander Hamilton Place NW. Na mapach google szukajcie skrzyżowania 15th St NW i Pensylwania Av NW.

W okolicy nie ma nigdzie przechowalni bagażu, co nieco komplikuje sytuację. Jeśli później (lub wcześniej) chcecie zwiedzać Waszyngton, to pewnie będziecie mieli ze sobą jakieś jedzenie, plecaki i torby, czy np. wózek dla dziecka. Nie bardzo wiadomo co z tym wszystkim zrobić w trakcie wycieczki po Białym Domu.

My rozwiązaliśmy to tak, że podjechaliśmy na miejsce samochodem, w którym wszystkie te rzeczy zostawiliśmy na czas wizyty u pana prezydenta. Aby nie szukać miejsca parkingowego w okolicy „na gorąco” zarezerwowaliśmy miejsce w jednym z podziemnych garaży w okolicy. Wybraliśmy The Willard Garage, który znajduje się przy F Street NW, w zasadzie tuż obok Białego Domu. Kosztuje 35 USD za dobę, rezerwację możecie zrobić tutaj. Bardzo dobrze nam się to sprawdziło. Po porannej wizycie w Białym Domu zabraliśmy rzeczy z auta i resztę dnia spędziliśmy na zwiedzaniu centrum Waszyngtonu. Wieczorem samochodem wróciliśmy do naszego hotelu w Arlington pod Waszyngtonem.

Ponadto gdybyście chcieli skorzystać z komunikacji publicznej, sprawdźcie, ile czasu zajmie Wam dotarcie na miejsce. W sobotę rano metro zaczyna kursować dopiero od 7, co nas praktycznie zmusiło do wybrania dojazdu samochodem – autobusem jechalibyśmy strasznie długo.

O tym, jak wygląda zwiedzanie Białego Domu, czy warto i czego można się spodziewać przeczytacie w kolejnym tekście już za kilka dni!
Biały Dom
Pozdrawiam!